I found out about Scrapped Princess accidentally. I was looking for something like Utawarerumono (even if it wasn't the best thing I've ever seen I started to like fantasy thnks to it, and special episodes... they are DEFINIETLY worth watching all anime for :3 ) when someone told me about Scrapped Princess. I wasn't too optimistic about it but then I saw one AMV (yes... Shannoni) And I started to watch Scrapped Princess. It's wonderful anime. It has the best characters I've ever seen. Raquel, Shannon, Chris, Furet, Zefy (I love to call her that way since Shannon started to call her like that, it was quite funny situation "Come here Zefy" ^^ and her relationship with her D-knight was also wonderful, well you will notice when you see one of my avs, I reaaally like them together) even Pacifica. But what is the most important is relationship between Shannon and Raquel. It was something uncommon and wonderful. Each of them was awesome (apperance, characters, clothes, their abilities !) but together they were the best siblings I've ever had a chance to watch. Furet is also interesting and I liked him more than Shannon but... Well those of you who watched it should know why he didn't become my favourite character. I can write about Scrapped Princess all day. I still really like it. It would be better if you know this anime if you want to understand my avs, and second reason: they may contain a little spoilers... Now I think I made too little avs from Scrapped Princess. I haven't got any with Chris ! And with Furet I have only one, and I don't have Forsyth (I know what he did but still I like him). I won't show Zefiris. You may see Dragoon as my av in this note and she's for my personal use so I won't put her here ^^

This is the first serious avatar I've made (one I really like and used for a loooong time). With Raquel. She's wonderful ! And with her is connected the only one moment I was really shocked while watching anime. It was when she screamed in the last (?) episode, her reactions after what Forsyth had done were just too realistic. I know it's one of the worst avatars I've made but I like it very much. She's special and this av is special as well even if it's such simple.

Furet in violet. His hair has undescribable colour so I thought the violet would suit him the best (the same is for Shannon and green). This is some kind of spoiler. Well I think that if I didn't say anything some of you wouldn't acknowledge it as a spoiler but I think it's necessary to know what happened between him and Pacifica to fully understand the text. It's not something he said but in his situation I wouldn't be surprsised if he said something like that. And I think that now it's clearly seen what kind of spoiler it is... I'm hopeless...

I was wondering whether I should add it or not cause it's not special or anything but well... Maybe there are some people who will like it, who knows ? And I like Cz, even though she was a Peacemaker.

And the one I was talking about earlier. I love them together ! Their relationship was something like Mai with Bou. It was special and undescribable. It's of course a remake but I refuse to show first version. I might only say that the first text was "Trust, one thing impossible to steal". And it was all about trust... with both of them. I love it. And this moment was also wonderful. D-knight and his Dragoon. Really warm av.

And one of the newest avs (but I decided that it's meaningless if I put it later so I'm doing it now, nota bene the remake with Shannon and Zefiris is something I made after this one). Shanonni. His face expressions were just PRICELESS ^^ I still like him a lot ^^
And here's something only for people from Poland. Aż mi dziwnie pisać po polsku teraz, przywykłam do angielskiego, chociaż mój angielski robi się coraz gorszy, a dzisiaj osiągnęłam chyba apogeum w kwestii niegramatyczności. Whatever...

Za pozwoleniem mojej szanownej Mamuni (w pewnych kręgach zwanej Melmothią ^^) przekopiuję dyskusję którą odbyłyśmy na temat avatarka który miał tu już swój debiut. Mowa o Trust no one.
Mój opis avka (ja ten avek zrobiłam i pisałam to wszystko przed skończeniem Death Note):
Mam osobistą i prywatną słabość do męskich profilów. Zabijcie mnie nie wiem dlaczego. Zrobiłam ten avek bo im bardziej patrzyłam na cały kadr tym bardziej zwalał mnie z nóg. Takie ujęcia zaspokajają moje poczucie estetyki a dodatkowo coś jeszcze co odczuwa jednostka płci żeńskiej w stosunku do jednostki płci męskiej jeśli się owej jednostce ta druga podoba, nawet jeśli to tylko kupa kresek. Poza tym on ma grdykę, normalną, prawdziwą, męską. Nie lubię tego szczególnie ale podoba mi się realizm w Death Note, podoba mi się że ich męskość jest podkreślona takimi szczegółami o ogólnej budowie nie mówię /otrząsa się ze zgrozy na wspomnienie Kazuki z Get Backers.../. I jeśli jest takie ujęcie kupy kresek, jak nie widać oczu i jak cały kadr ma klimat taki jak ten...
Cholera, zaczynam coraz bardziej lubić L.
Melmothia 18-06-2007, 20:51
To jest po prostu piękne! Śliczne kolorki, ładnie wycięte (ma swój urok takie pokazywanie postaci, znaczy się, oczy zakryte włosami i charakterystycznym kadrem). I napis. I cienie. Jakby był w akwarium podziemnym, gdzie wszystko się we wszystkim odbija *_* Kojarzy mi się ponadto z tymi załamaniami obrazu, gdy nie wszystko jest takie, jakim się wydaje, co za tym idzie: znaczenie napisu - genialne!
Salva 18-06-2007, 21:12
Co do kolorków jakoś w przypadku L oscyluję pomiędzy zielenią a niebieskim, przy Kirze wszystko co czerwone. Jakoś tak mi pasują do nich te kolorki.
Wiesz ja jak napisałam wyżej mam słabość do tak ukazywanych postaci, z zasłoniętymi oczami z profilu, a jeszcze jak on ma tu uwydatnione męskie cechy... *pada na ziemię z zachwytu* Te cienie i całe tło zostało dodane bo takie jakieś mi się puste wydawało to wszystko... Napisik celowo rozmazany, cień a raczej zarys sylwetki L był wynikiem przypadku nie był zabiegiem celowym, ale ładnie wygląda ^^ No i co do napisu jeszcze popatrzyłam na niego i musiałam napisać coś ze słowem trust, no musiałam... Strasznie mi pasuje... I jeszcze to zachodzenie na siebie napisu, celowe... Też się przyznam że mi się podoba.
Efekt akwarium został osiągnięty niechcący xD
Melmothia 18-06-2007, 22:48
Ja nigdy nad kolorami do L się nie zastanawiałam, chyba wychodziłam z założenia, że wszystkie do niego pasują...oprócz czerwonego ^^
Zasłonięcie oczu dodaje tajemniczości i jakiegoś takiego dziwnego odczucia, jakie może wywołać taki avek, nie wiem jak to nazwać...niepokój? Jest nastrojowy.
Dobrze, że ci to "niechcący" akwarium wyszło, to jest praktycznie główny czynnik i twórca klimatu (na równi z kadrowaniem) xD Napis zaś jest smaczkiem samym w sobie, potęgującym to wszystko, jeśli zna się bohatera, chociaż przypuszczam, że z takim wykonaniem to i bez tej znajomości może być tak samo odbierany. Ale mając pewną wiedzę wyczuwa się tu aż umysł L próbujący rozwiązać sprawę, samemu będąc otoczonym przez przeciwników x3
Salva 18-06-2007, 23:25
Wiem już skąd taki napis. Chodziło mi to po głowie i dopiero teraz dałam radę skrystalizować. Utkwiło mi baaardzo w pamięci aż sama się zastanawiam dlaczego, zresztą nie tylko utkwiło, jest to myśl która mi się często pojawia przy L, chodzi o motyw "przyjaźni" z Kirą, z Lightem... Jest w tym napisie z mojej strony trochę wyrzut, gorycz i nawet sarkazm biorąc pod uwagę co się stało w 25 odcinku. Ja to odczuwam tak, że on zaufał, trochę zaufał i przepłacił to tym czym przepłacić nigdy nie powinien. Oj zdaje się że jak dojdę do 25 odcinka będzie reakcja jak przy Hughsie... Jakby to ująć ? Przy L mam permanentne problemy z określeniem i wyrażeniem słowami tego kłębowiska myśli. A to jest ważne bo na tym motywie powstał w ogóle ten avek i zasadniczo przez to taki napis mi przyszedł do głowy. Napisy to jest pewna suma moich obserwacji, rozmyślań na temat danej postaci. Jest w tym avku niepokój, zgadzam się. Można powiedzieć, że jest to trochę stwierdzenie, ostrzeżenie i jakby wniosek z zachowania L na początku. Mam wrażenie, że gdyby ten avek był ruchomy on by przemknął jak duch a napis by powoli za nim znikał, taka uwydatniona stop klatka. O rany, głupio to brzmi. Zdaje się, że z większą łatwością operuję obrazem niż przekazuję co myślałam robiąc go i co myślę o tym teraz. W każdym razie jak patrzę na niego pierwszym rzutem oka, jest to podsumowanie strategii jaką przybrała ta postać żeby przeżyć /to mu się wspaniale udało /, jest to krótkie określenie jego samego, jaki jest. Na drugi rzut oka ja widzę w tym sarkazm. Zaspoilerowani wiedzą dlaczemu. A potem jakby współczucie, raz mu się zdarzyło i gdyby miał szansę to by tego drugi raz nie zrobił. Można się w tym avku doszukiwać ideologii i ja bym potrafiła spory referat napisać na temat tego avka. Zresztą na temat wszystkich. Nigdy postacie do moich avków nie są dobierane przypadkowo, nigdy tekst nie jest przypadkowy. Nie jest to twórczość ot po prostu żeby ładnie wyglądało ^^ Taki pewien rodzaj sztuki.
Dodam jeszcze że to wszystko mi siedzi w podświadomości i ja o tym tak nie rozmyślam podczas robienia. Dlatego zawsze o motywacji, o impulsie, który mnie skłonił do zrobienia avka piszę długo po tym jak go zrobię. To właśnie te moje obserwacje zbierają się w napis a dopiero potem wychodzą mi motywy i mogę się zastanowić dlaczego tak, a nie inaczej.
I żeby się nie wydawało, że taka nadęta jestem. Ja po prostu lubię się bawić z grafiką, zwłaszcza jeśli bohater mi się podoba ^^
Melmothia 19-06-2007, 10:00
Referat xD
Problemy z określeniem postaci mogą wynikać z tego, że nasza wyobraźnia ma spore pole do popisu. L jest bardzo skomplikowaną osobą, a jego proces myślowy, a raczej nie sam proces związany ze śledztwem, ale samo to, co tak naprawdę myśli o innych, jest przed nami ukryte. My tak do końca nie wiemy, czy on chciał zaufać...eee...dobrze...nie będę spoilerować.
Córcia, ja też nie potrafię ubierać w słowa tego, o co mi chodzi. Że stop klatka? xD A Ty wiesz co mi przyszło do głowy kiedy pisałam poprzedni komentarz, tylko nie chciałam tego napisać, bo doszłam do wniosku, że nie dość, iż to będzie nadinterpretacja to jeszcze, jeśli w moim wykonaniu, to dość niejasna? Chciałam napisać, że ten avek jest jak zatrzymany w czasie, tak jak to spowolnienie w filmach, gdy postać się porusza i myśli, ale wszyscy naokoło zamarzli. Wtedy to wyglada, tak, jakby ten niezatrzymany osobnik był sam jeden, ale jednak widzimy innych, tylko jakby w pewnym oddaleniu. Ktoś, kto musi się pilnować "nie ufać nikomu" i reszta, jego wrogowie, otaczający go ze wszech stron...taka zamarznięta cisza i spokój, które w każdej chwili mogą zamienić się w piekło...Mam nadzieję, że to było w miarę zrozumiałe xD
Im więcej piszesz o danym swoim avku, tym bardziej mi się takowy podoba, bo raz - zyskuje na głębi, i dwa - człowiek zdaje się go lepiej rozumieć ^^
Salva 19-06-2007, 19:45
Ja wiem że to moja nadinterpretacja, ale ja nawet już nie piszę o tym, że to tylko moje odczucia. Dokładnie przeczytałam swego czasu dyskusję (to przez nie wszystko) o Death Note IT. ghostface, Crofesimy i innych. Oni mnie trochę zasugerowali, a raczej mnie pasowało tak o bohaterach myśleć jak one pisały. To nie jest tak, że ja stuprocentowo wierzę że on mu zaufał. Ja po prostu czuję to ziarenko niepewności i nie potrafię całkowicie tego zanegować. Dlatego nie dodaję, że jest to maluteńkie prawdopodobieństwo bo wtedy na kruchych nogach by ta moja motywacja stała.
Wiesz to nie jest tak, że ja robię specjalnie avki z trzydziestym ósmym dnem. Po prostu jak zaczynam się nad tym avkiem zastanawiać i patrzeć wychodzi to wszystko co było bodźcem do tego żeby taki avek zrobić. Ja po prostu lubię jak moja twórczość ma sens. Albo jest zabawna, albo coś o postaci mówi, albo jest sumą obserwacji... Tylko to musi mieć sens. Nie jest to sobie a muzom.
Dokładnie oddałaś to o co mi chodziło !!! Takie chwilowe zatrzymanie kiedy wszyscy są dookoła i nie wiadomo komu ufać. Dlatego im dłużej patrzę na jego twarz (ciężko mi powstrzymać zwyczajny zachwyt tym ujęciem i rozczulenie, ja w stosunku do L czuję rozczulenie... Chociaż jak analizuję to jakbym o obcym facecie mówiła. Ciekawa rzecz, muszę się nad tym zastanowić...) tym bardziej napis wydaje mi się pasujący. Ale wiesz te dwie alternatywy napisów o których pisałam na devie, chociaż zasadniczo raczej ta pierwsza też by się ładnie wpasowała w klimat, ale zabrałaby za dużo miejsca.
Dziekuję mamunia ^^ Cieszę się, że rozumiesz ^^
Melmothia 19-06-2007, 20:43
^^ I dlatego, że ma sens jest takie ciekawe. O! i oprócz sensu maja też estetykę. Forma i treść. Właśnie o to chodzi, to jest potrzebne, żeby avek był idealny. Ten Twój z L jest moim ulubionym z Twoich wszystkich dotychczasowych avków ^^
Pierwsza na DA? A nie chodzi Ci raczej o drugą? Bo mi pierwszy napis nijak by tu nie pasował, głównie przez to "no fear", nie musi sie bać? Nie pasowałoby do klimatu avka. Już prędzej drugi, ale w porównaniu z tym, który jest teraz, ten dłuższy wydaje sie nieco przegadany. Pierwszy, oryginalny i zastosowany jest najlepszy, bez dwóch zdań ^^ To takie dziwne odczucie o którym piszesz (analizować L, jak obcego a jednocześnie zachwycać się i czuć słabość do postaci) - ja tak mam z Light xD Ponadto uwielbiam wynajdywać jego wady i komentować jego poczynania, nawet nie wiem dokładnie dlaczego.
Salva 19-06-2007, 20:53
Wiesz jakby się tak głębiej zastanowić to ten pierwszy pasowałby bardziej niż Ci się wydaje. Podpowiem Ci mój tok myślenia, strach o życie... ^^ Już bliżej prawda ?
Drugi faktycznie przegadany. Ale i tak mi sie podoba.
A co do L. Jak o nim piszę to tak sobie piszę, sucho bez emocji. Jak zaczynam się zastanawiać to czuję falę ciepła jak na niego patrzę to samo. Rany jak my się rozdrabniamy. No wiesz w każdym razie o co chodzi xD
Melmothia 19-06-2007, 21:34
Ale właśnie chodzi o to, że na tym avku ten niepokój jest!
Jeśli dać, że nie ufa, więc nie musi się bać o swoje życie, to w takim razie po co istniałby ten szczególny nastrój niepewnosci...takiego jakby drgania prawdy? ^^ Bo to stwierdzenie "no trust, no fear" jest bardzo stabilne i dlatego mi nie pasowało, taka prawdziwa sentencja z kropką na końcu, do tego jak wypowiadane na głos to z takim akcentem: _ / _ / czyli bardzo takim ...pewnym, stwierdzającym, a nie tak jak w tym drugim / / _ z wyciszeniem na końcu... ...ee...mniejsza z tym xD W każdym razie tak, jak jest teraz, jest idealnie xD
A ja jak mówię o czymś, co lubię to się niemiłosiernie jąkam i powtarzam, bo wtedy mówię szybko, jakby od tego moje życie zależało ^^"
-------------------------------------------------------------------------------
Chcę złożyć wyrazy szacunku wszystkim, którzy doczytali to do końca ^^
.